„Moja przygoda z rysowaniem zaczęła się na pierwszym wykładzie na studiach. Nikogo nie znałem, wykład niezbyt mnie zainteresował,  więc zacząłem sobie bazgrać w notatniku. Z czasem robiłem to częściej i w większych ilościach. Takim sposobem na każdej stronie zamiast notatek były rysunki. Moje „postacie” z każdym wypisanym  wkładem długopisu zmieniały się, a ich  aktualny wygląd jest tak naprawdę od niedawna. Wydaje mi się, że jest to optymalna wersja i jej się trzymam. Co skłoniło mnie do malowania  kubków? Głównie pochlebne opinie znajomych…mówili, że są  fajne i, że powinienem coś z tym zrobić. Początkowo myślałem nad malowaniem na materiale, a dokładniej na t-shirtach, lecz ceramika, czy porcelana wydały  mi się lepszym pomysłem. Zrobiłem kilka kubków na podstawie moich pierwszych rysunków, założyłem fanpage na Facebooku i tam je wystawiłem. Początkowo moje dzieła nie cieszyły się zbyt dużym zainteresowaniem, jednak z czasem, gdy znajomi zaczęli zapraszać swoich znajomych, zainteresowanie zaczęło rosnąć, a ja wykonałem dla nich spersonalizowane kubki”, mówi Przemysław Nuszczyński.

Leave a Reply